środa, 12 października 2016

Wracam?

Po długim trudnym okresie (który właściwie zgotowała sobie sama kilkoma nierozsądnie podjętymi decyzjami) wracam do równowagi. Wracam do siebie. Miejsca w świecie, niszy wciąż jeszcze szukam, ale znów wyszłam na prostą w tych poszukiwaniach. Jeszcze nie jest to pełnia szczęścia, na to przyjdzie poczekać, ale z każdym dniem jest lepiej. Złe wieczory i noce zdarzają się coraz rzadziej. Godzę się ze sobą i ze Światem. Porządkuję życie i porządkuję swoje otoczenie. Ostatnio ogarnęłam pokój. Po raz pierwszy od bardzo dawna tak na poważnie. Że aż wykorzystałam tę sposobność (i pewnie jeszcze wykorzystam) do zrobienia kilku zdjęć szytych przez ostatnie lata spódnic. W ostatnim czasie różnie pojmowana twórczość stawała się, obok roweru, najlepszą odskoczą od rzeczywistości. A potrzebowałam tego. Bardzo. 







4 komentarze:

  1. Witam ponownie i cieszę się, że wróciłaś. Czekałam, czekałam i się doczekałam. Ale nic się nie zmieniłaś (z wyglądu) dalej świetnie się prezentujesz :) Pewnie po przejściach o jakich wspominasz to duchowo to się zmieniłaś. W każdym razie życzę tego spokoju i szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że ktoś tu jeszcze na mnie czekał. ;) Mam nadzieję, że znów zostanę na dłużej. dziękuję Ci za życzenia - i jedno i drugie będzie mi potrzebne.

      Usuń
  2. Witaj. Widzę , że poważne zmiany u Ciebie ?
    Dawno Cię tutaj nie było i tym bardziej się cieszę.
    Widzę jakieś zawirowania.
    Jakiś smutek ale i nadzieję :-)
    Czyżbyś się zakochała ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmian jest sporo, mam nadzieję, że tym razem na dobre, nie na złe. Co do zakochiwania się - nie czas na to, może w przyszłości, dalszej niż bliższej, ale nie dziś i nie teraz. Teraz buduję siebie po wywiezienie gruzu z tego, co runęło.

      Usuń