wtorek, 19 lutego 2013

Początki

Swoją przygodę z pozowaniem zaczynałam już jako dziecko, o czym doskonale świadczy objętość moich albumów rodzinnych(kartonów ze zdjęciami). Później była krótka przygoda z "profesjonalnym modelingiem" w szóstej klasie, kiedy to w jednej z warszawskich agencji miałam zdjęcia próbne. Fotki do tej pory są wspaniałą pamiątką, ale nic więcej z tego niestety nie wyszło. 
Później dla potrzeb portali społecznościowych, pokroju naszej-klasy wychodziłam z siostrą "na zdjęcia". Szłyśmy do parku i Marzenka cykała mi foty, które ja później obrabiała w PSie. Ich walory artystyczne uznam za wątpliwe co najmniej. 
Kolejnym rozdziałem tej wędrówki były zdjęcia robione mi kilkakrotnie kompaktem przez kolegę, który jakiś czas fotografią się interesował dość żywo. Do tych zdjęć wciąż mam sentyment, acz nie umieszczę ich z pewnością w swoim portfolio... Dokumentują one kilka ważnych dla mnie przemian i pozostają wciąż śladem licealnych decyzji.
1.09.2009


Następnym krokiem i to zdecydowanie do przodu, były zdjęcia z Agnieszką. Dziewczyna (jak zresztą wszystkie fotografki, z którymi miałam przyjemność pracować) ma niezwykły dar patrzenia i uchwycania, tego co powinno zostać uchwycone i zatrzymane w kadrze. Zdjęcia od Agnieszki stały się dla mnie swoistą przepustką do pozowania ludziom, których poznałam właśnie z powodu propozycji współpracy przy zdjęciach. Dziś więc pokażę Wam efekty sesji z Agą. Sesji było kilka, zdjęć mam mnóstwo i wiele z nich jest naprawdę dobrych, ale pełną galerią pochwalę się, gdy w końcu zacznę zdjęcia transportować na serwery zewnętrzne. 

Dziś zdjęcia z 11.11.2009r. autorstwa Agnieszki Z.













7 komentarzy:

  1. Piękne fotografie:) Świetnie na nich wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcia są naprawdę przepiękne ! wyglądasz super:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Wam. Zdjęcia pochodzą sprzed ponad trzech lat - jakaż ja byłam wówczas piękna i młoda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia - a to wśród "trawek" w pozycji leżącej po prostu jakby wyjęte z kadru filmu :)Chyba przypomina mi teledysk do Where the wild rose grow. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Lubię ten utwór, a "trawki" to w tym przypadku pędy dzikiego bzu. :)

      Usuń