piątek, 15 lutego 2013

Słodko i milusio...

Dziś temat nieco ckliwy, w sumie miłosny i słodki. Nie z powodu wczorajszych WalęWTynków (no może troszeczkę). Natchnęło mnie, gdy przeglądałam swoje zdjęcia z tego i poprzedniego roku. Doszłam do wniosku, że jest jeden aparat, robiący zdjęcia, na których, nawet  najgłupszą miną, przypominam chociaż człowieka. I aparat ten robi zdjęcia, na których mimo braku perfekcyjnego make-up'u czy fryzury podobam się sobie. A to chyba za sprawo oczu, które patrzą na mnie zza tego aparatu. Dwojga oczu, należących do K. On fotografuje mnie dokładnie taką, jaką chciałabym być widziana. Fotografuje moje własne wyobrażenie o sobie i okrasza je dodatkowo porcją własnych uczuć. Każde zdjęcie staje się częścią wspomnienia, dokumentuje kolejne chwile spędzone razem. Poniżej kilka zdjęć, które naprawdę lubię, autorstwa mojego K. :)

A co do walentynek... Zostałam wczoraj wywieziona nad morze, gdzie obdarowano mnie bukiecikiem róż i butelką wina (i czekoladą, i ciastkami, i żelkami - K. wie, że ze mnie straszny łasuch - wie o mnie dużo dziwnych rzeczy, trzy lata razem robią swoje...).

W kolejnych notkach myślę, że odgruzuję kolejne archiwalne sesje, bo trochę ich jest, a sądzę, iż warto się nimi pochwalić. ;)






"- Koooocieeee...? Co Ty kombinujesz? ;)
- Nic, zupełnie nic, stój, to Ci zdjęcie zrobię."




4 komentarze:

  1. Te w czapie przypomina mi gwiazdy filmowe w starym kinie :3 Świetne zdjęcia, wyglądasz tak naturalnie, bez tej sztuczności której niestety pełno wokół nas... Pięknie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze napisałam tych zdjęciach, każde jest wspomnieniem wspólnych chwil... To zdjęcie w tej puszystej czapce (nie pamiętam jak fachowo się nazywa) jest po prostu genialne... Ale pozostałe również fajne, bo każde z nich opisuje co innego inne chwile inne dni, inne wspomnienia, inne emocje....
    Długo nie odzywałam się, mało w świecie blogowym przebywałam w ostatnim czasie. a zauważyłam, że nie podziękowałam jeszcze za przesyłkę od Ciebie. Słodkości już zjedzone, bo jak mam sesje to lubię.... słodkości hehe :) I za kolczyki również dziękuję - uwielbiam wkręty zwłaszcza zimą a czerwonych jeszcze nie miałam, tym bardziej dziękuję :)
    Przepraszam ze nie odezwałam się od razu i jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że paczuszka przypadła Ci do gustu i dziękuję za odwiedziny u mnie. :)

      Usuń