poniedziałek, 4 marca 2013

Blondyna w swoim żywiole

Kolejna sesja z Mirosławem Maciejewskim odbyła się 24 marca 2010. Mam z niej zdecydowanie więcej dobrych zdjęć, na których wyglądam jak człowiek, co spowodowane było chyba tym, że wiedziałam już czego się spodziewać. Ponadto sesja osadzona była w klimacie bliskim mi wówczas - nieco gotycka, nieco lolicia. Stylizacje przygotowywałam sama. A gorset, który mam na zdjęciach do tej pory pozostaje moim ulubionym i jeszcze niejednokrotnie go tu zobaczycie. :)


Ta lalka byłą tragicznie brzydka, ale niestety tylko taką udało się znaleźć w studio ;)



Stylizacja 1
Spódnica, halka, body - vintage
Gorset - papercats
Rajstopy - tesco (serio! i mimo, że dziś mają trzy lata, to wciąż się super trzymają!)
Opaska - pożyczona od siostry
Buty - chiński market

Stylizacja 2
Gorset - papercats
Bluzka, spódnica - sh
Rękawiczki ażurowe - hand made - mama dziergała
Rękawiczki gładkie - terranova
Wachlarz - drezdeński deptak
Medalion, perły, spinka - vintage
Płaszcz - przywieziony z Londynu

4 komentarze:

  1. bardzo mi się zdjęcia podobają <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Przywołują miłe wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. to ostanie z wachlarzem super!

    OdpowiedzUsuń