środa, 30 stycznia 2013

Blondyna na wyprzedażach

Zmotywować mnie do nauki jest trudno. Wprawdzie wiem, że mój wysiłek bezpośrednio przełożyć się może na korzyści finansowe, w formie stypendium, ale jest to zbyt odległe, by długo utrzymało we mnie zapał. Wobec tego stosuję sztuczki i nagradzam się za sukcesy. Na razie mój indeks skalany został jedną oceną niższą niż 5 i jest to 4,5. Wobec tego po poniedziałkowym zaliczeniu wybrałam się na zakupy. Uzupełniłam swoją kolekcję kapeluszy o czarny model z małym rondem i taśmą w panterkę. Kupiłam również przepiękną beżową torebkę z Parfois. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Myślę, że po jeszcze jedną torebkę wrócę do tego sklepu. Ponadto poszalałam w claire's - pierwszą część zakupów wykonałam tam kilka dni temu, część w poniedziałek. Do mojej kolekcji trafiły różowe koronkowe rękawiczki, dwie opaski z dużymi ozdobami, brokatowe spineczki, kremowy fascynator oraz okulary, od których odczepić muszę obciachowe wąsy. 
Wszystkie przedmioty "upolowałam" na wyprzedażach, dzięki czemu nie uszczupliły one specjalnie mojego budżetu. Na zakończenie chciałam jeszcze wspomnieć, że salon claire's w szczecińskim Turzynie ma przemiłą obsługę i bardzo lubię tam wracać. W salonie Parfois obsługa również okazała się bardzo miła i kompetentna i z pewnością jeszcze tam wrócę (do tej pory raczej omijałam ten salon z daleka, wydawał mi się bowiem nieco snobistyczny).
Poniżej moje "zdobycze". 

claire's

parfois

terranova i parfois


claire's


3 komentarze:

  1. Oj uwielbiałam Turzyn odwiedzać zwłaszcza na wyprzedażach ale nie miałam też daleko, bo mieszkałam w Kordeckim;)

    OdpowiedzUsuń