czwartek, 3 stycznia 2013

Z poślizgiem noworocznie.

Pierwszy post w tym roku nie będzie zawierał zeszłorocznych podsumowań, ani planów na ten rok. Może kilka mglistych założeń, do których realizacji będę dążyć. Przede wszystkim więc w tym roku muszę napisać i obronić pracę licencjacką. I to tyle z tego co muszę. Poza tym mam zamiar jeździć na rowerze, jak najczęściej siadać do maszyny, koralików albo innych wycinanek, czytać (15 lutego wyjść ma 2 tom "Pomnika cesarzowej Achai"!!!), zrealizować kilka wymarzonych sesji zdjęciowych i kilka zupełnie spontanicznych wypadów. Przede wszystkim mam zamiar utrzymać w sobie zapał do prowadzenia bloga, bo jak wiadomo Blondyna zapał ma słomiany i wiele przedsięwzięć kończy, zanim tak na dobrą sprawę zacznie. ;)
Pogoda wciąż nie nastraja mojego K. na spacery, ale mam nadzieję, że może jutro albo w weekend uda mi się go gdzieś wyciągnąć. Szczególnie jeżeli temperatury  będą zbliżone do dzisiejszej (11-12 st. C. na początku stycznia o godzinie 16...). A w związku z takim wyjściem jest szansa na pojawienie się kilku zdjęć. Poza tym planuję w ten weekend wybrać się na rower i pojeździć trochę po okolicy - po coś rowerowe spodnie od mamy wycyganiłam. 
A co do mamy... Nominowała mnie do Liebster Blog Award. Za jakie grzechy? Co ja jej takiego zrobiłam? Nie pytajcie, nie wiem. ;) Fakt pozostaje faktem, że na kobiecych rozmówkach umieściła nominację i nie pozostaje mi nic innego, jak napisać Wam to co mama pewnie już i tak wie. ;) Ruda zadała następujące pytania:

1. Jaki jest Twój ulubiony cytat, aforyzm?

O mamo... Serio? Na to pytanie mogłabym odpowiedzieć osobnym wpisem. Ba! cyklem wpisów! Więc po pierwsze - "Jeżeli ktoś kocha kwiat, jedyny w swoim rodzaju na milionach i milionach planet, to do pełni szczęścia wystarczy mu patrzenie w gwiazdy i powtarzanie: 'Gdzieś tam w oddali jest mój kwiat'."
Po drugie - "Nie powinienem osądzać jej według słów, lecz według czynów."
Po trzecie - "Dorośli są bardzo dziwni."
Itd... Powyżej "Mały Książę"
Po czwarte - "Ten, kto wymyślił wino, powinien zostać mianowany Bogiem. Powinni mu stawiać pomniki ze złota, ze spiżu, z marmuru… Któż jak nie on potrafił pocieszyć wszystkie dzieci prawdziwych Bogów, które jakoś w bożym świecie nie potrafiły znaleźć sobie miejsca. I tylko słodki napój osuszał ich łzy, czyścił umysły, odsuwał choć o trochę, o troszeczkę wszelkie strapienia. Powiecie, że to ułuda? Że nieprawda, że wino to kłamstwo, jeno miraż pociechy? Cóż… Może. Ale Bogowie nie dają nawet tego." A tu "Achaja" t. 1., Ziemiańskiego.

2. Który z bohaterów literackich jest Ci najbliższy?

(Gdybyś dodała "Uzasadnij", to po pierwsze wytknęłabym zboczenie zawodowe, a po drugie uznała, ze jednak chcesz abym odpisała jedenastoma wpisami) ;)
Achaja z "Achai" oraz Toy z "Toy wars" tego samego autora

3. Wymarzone miejsce na spędzenie urlopu?

Nigdziebądź

4. Kto jest dla Ciebie autorytetem?

Mama

5. Jakie zachowania cenisz u innych?

Szczerość, poczucie humoru, umiejętność odnalezienia się w każdej sytuacji

6. Twoja największa zaleta?

To, że nie mam wad ;)

7. Tytuł piosenki, która najczęściej za Tobą "chodzi"?

Obecnie chyba "Baranki"(doskonałe wykonanie ma Orkiestra św. Mikołaja), albo "We will go home" (z "Króla Artura")

8. Marzenia z dzieciństwa- które się spełniło?

A jak będę duża, to będę uczyć dzieci!

9. Jakim kwiatem mogłabyś zostać?

Kaktusem 

10. Ulubiony obraz?

"Dziwny ogród" Mehoffera

11. Ulubiony kolor?

Zielony

Wybaczcie, że nikogo nie nominuję, ale większość osób czytujących tego bloga, już nominowana została, a ileż można odpowiadać na pytania! ;)

1 komentarz: